“Przedksiężycowi” budzą apetyt na więcej
(…)Rozbudowane, sugestywne opisy uwodzą swoją wyrazistością i plastycznością. Kańtoch z wielką wrażliwością przedstawia obumierające rzeczywistości (jest ich wiele, bo każdy Skok generuje nową). Niemalże namacalnie odczuwamy panującą tam duszną atmosferę, z trudem oddychamy powietrzem pełnym unoszącego się dymu, kurzu i popiołu, dotykamy metalowych przedmiotów, które trawi rdza i patrzymy na walące się budynki. Piękne to i przerażające jednocześnie.(…)
więcej tutaj

Anna Kańtoch, fot. Paweł Ulatowski / Dziennik